Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

Augsburg

14.09.2012 1.BUNDESLIGA 2012/2013
FC Augsburg - VfL Wolfsburg 0:0

Pierwsze schody pojawiły się przy zamawianiu biletów na stronie internetowej FC Augsburg: płatność tylko przelewem bankowym. Po paru dniach zadzwoniła uprzejma skądinąd panienka z informacją, że brakuje 5 Euro - o tyle skrócił kwotę przelewu ich bank. Sugestia dopłaty była niby logiczna, z akcentem na "niby" - prawdopodobnie całość kwoty ponownie wchłonęłaby prowizja bankowa. Stanęło na możliwości użycia karty kredytowej - nie można tak było od razu?
Z centrum Augsburga na stadion jedzie się tramwajem  15 minut, z krancowki kilkaset metrów do obiektu trzeba pokonac piechota. Irytuje mnie rozpowszechniony w Niemczech przymus dokonywania zakupów na stadionie za pomocą przedpłaconej karty - szkoda czasu na stanie w kolejce po meczu w celu odzyskania salda. Tak czy owak przetrwaliśmy spotkanie o tzw. suchym pysku - dobrze, że tuz przed meczem zjedliśmy solidne porcje gorącej chińszczyzny.
Mecz: piekielne nudy. Lokalna drużyna "No Names" przeciwko Wilkom, które co prawda mają w składzie Benaglio w bramce, Diego w środku pola i Olica z przodu, ale i tak sprawiają wrażenie wampira z wytłuczonymi kłami: brak Dżeko (Manchester City) oraz Mandżukica (Bayern) w ataku jest boleśnie widoczny. Magathowi nie chciało się nawet denerwować na nieporadność swojej drużyny, rączkami machał sporadycznie, co w przypadku tego szkoleniowca jest dość nietypowe. Felix musi sobie pewnie zdawać sprawę, że z tym składem może ewentualnie powalczyć o utrzymanie w 1-szej Bundeslidze. Swoją drogą to intrygujące, że wspomniany Diego gra w tak przeciętnym klubie (o mistrzostwie Niemiec sprzed paru sezonów już mało kto pamięta), bo wyraźnie odstaje umiejętnościami od reszty kolegów.
Z ciekawostek warte wzmianki są dwie: siedzący obok nas na trybunie starszy pan zdziwil się, że wpuszczono mnie na stadion z lustrzanką. Poza tym siedzący przed nami ok. 35-letni młodzieńcy śmiali się z opowiadanych sobie non stop historyjek jak nastoletnie dziewczyny.
Trochę za mało jak na mecz jednej z czołowych lig europejskich.