Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

Bordeaux

08.04.2017 LIGUE 1 2016/2017
Bordeaux - Metz 3:0

Kolejny mecz (po paroletniej przerwie) w towarzystwie mojej Zony, dla której oczywistym magnesem było samo miasto, a nie wizyta na Stade Matmut-Atlantique - taki naiwny to jeszcze nie jestem… Bordeuax jest przede wszystkim duże i w trakcie kilkugodzinnego spaceru może z łatwością swoimi rozmiarami przytłoczyć. Niby położone nad rzeka, z rozciągnięta wzdłuż jej brzegów starówką, a jednak trudno użyć słowa “malownicze”. Za to hałaśliwe i zapchane zwiedzającymi w każdym możliwym zakątku – na obiad wylądowaliśmy w knajpie, na którą w innych okolicznościach byśmy nie spojrzeli. No, ale jeść trzeba, przynajmniej od czasu do czasu…
Budowa wspomnianego Matmut-Atlantique została ukończona w maju 2015 roku, kosztem ok. 183 milionów euro. Stadion ma 42 tysiące miejsc i z zewnątrz na pierwszy rzut oka nie przypomina obiektu sportowego, a raczej coś z pogranicza muzeum sztuk pięknych i nowoczesnej hali targowo-wystawowej. Co ciekawe, we wszystkich sektorach jest dostępny sygnał wi-fi, w związku z czym zdjęcia i filmiki z meczu można umieszczać na portalach społeczneściowych niejako “na żywo”, w sensie dosłownym (próbowałem, działa!).
Spacer na stadion zabrał nam kilka minut, bo celowo wybrałem hotel w pobliżu. Oznaczony na bilecie sektor odnaleźć można bardzo łatwo, co jest jedną z podstawowych zalet niedawno oddanych do użytku tego typu obiektów. Miejsca na wysokosci środkowej linii boiska (towarzystwo Zony zobowiązuje, więc się wykosztowałem) zapewniły właściwy komfort oglądania widowiska. A to, mimo że nie stało na szczególnie wysokim poziomie, na pewno nie pozwalało na nudę. Wśród stoperów miejscowych na plus wyróżnil się były legionista Igor Lewczuk (po prawdzie, to nie pamietałem, że przeszedł do klubu Ligue 1). Zresztą cały zespół Bordeaux zrobił bardzo przyzwoite wrażenie, choć do ścisłej czołćwki ligowej nie należy. Przyjezdni –zrobili wrażenie przeciwne. To drugi mecz Metz, który oglądałem w tym sezonie na żywo – w październiku piłkarze ze stolicy Lotaryngii zostali rozgromieni u siebie przez Monaco 0:7, tym razem bezdyskusyjnie ulegli Bordowym i naprawdę trudno znaleźć przyczyny, dla których w dalszym ciagu są w najwyższej klasie rozgrywkowej Francji.
Warto wspomnieć, że w szeregach Zyrondystów występowali kiedyś tacy pilkarze jak Eric Cantona, Alain Giresse, Jean Pierre Papin, Zinadine Zidane, Bixente Lizarazu czy Jean Tigana. Póki co porównywalnych wielkościę gwiazd w klubie nie ma. Za to jest superstadion, wierni kibice i wyczuwalna dobra atmosfera wokół klubu. A to już coś.