Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

Greuther Fürth

21.04.2017 2. BUNDESLIGA 2016/2017
Greuther Fürth - Dynamo Drezno 1:0

Miasto znane głównie z siedziby firmy Grundig położone jest kilkanaście kilometrów na północny zachód od Norymbergi, przejazd S-Bahnem z centrum bawarskiej metropolii to raptem 20 minut. Następnie pod ratuszem wsiada się w podstawione przez miasto specjalne autobusy dla kibiców, by kilka minut później zameldować się pod Sportpark Ronhof, na którym grają biało-zieloni. Obiekt może pomieścić maksymalnie 18 tysięcy widzów, ale ze względu na umiarkowanie udany sezon, pojawia się na nim przeciętnie ok. 10 tysięcy tych, którzy z niezachwianą nadzieją wierzą w rychły powrót swoich ulubieńców do 1-szej Bundesligi.
Przebieg meczu z drużyną z dawnego NRD, mającą również apetyt na awans do niemieckiej elity ligowej, nie wskazuje jednak na zmianę ligowego otoczenia w najbliższej przyszłości. Greuther to typowy średniak, za mocny na spadek i zdecydowanie za słaby na awans. W drużynie nie ma znanych nazwisk, jest za to kilku zawodników z ekstraklasową przeszłością. Pojedynek na doping kibiców bezapelacyjnie wygrali goście, żółto-czarnych fanów z Drezna widziałem wcześniej na żywo kilka lat temu w Karlsruhe i już wtedy zrobił na mnie wrażenie głośnego, różnorodnego i dobrze zorganizowanego wokalnego wsparcia swojej drużyny.
Mecz nie obfitował w nadmierną ilość sytuacji podbramkowych i po upływie godziny gry wiele wskazywało na to, że soli piłkarskiego widowiska tym razem zabraknie. Aż do 74. minuty, w której to obrońca Dynama zafundował gospodarzom samobójczą bramkę. Po kilkunastominutowej wymianie nieporadnych ciosów sędzia w końcu gwizdnął po raz ostatni i uradowane biało-zielone towarzystwo udało się w drogę powrotną pod ratusz, a my razem z nim. Mój młodszy syn, który towarzyszył mi tym razem w zastępstwie mocno przeziębionego starszego brata, pozyskał zimową czapkę klubu z Fürth, a nosząc ją, z pewnością wzbudzi sympatię fanów takich klubów jak Celtic Glasgow czy Panathinaikos Ateny, z oczywistych względów.