Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

Floriana

17.04.2018 PREMIER LEAGUE 2017/2018
Floriana - Naxxar Lions 2:0

Zasada, że lepiej sprawdzić fakty, niż opierać się na przypuszczeniach, znalazła po raz kolejny swoje potwierdzenie. Zamiast sprawdzić konkretny adres stadionu, na którym miał być rozgrywany mecz, wsiedliśmy do taksówki oznajmiając, że pragniemy pojechać na stadion Floriany. Zaniepokoiło nas trochę zaczepne pytanie taksówkarza "a po co?" - okazało się, że spotkania maltańskiej Premier League są rozgrywane na trzech obiektach, prawdopodobnie jedynych spełniających minimalne kryteria organizacji imprez masowych.
Na Hibernian Stadium przybyło w słoneczne popołudnie kilkaset osób. Zadnych ultrasów, za to stosunkowo dużo kobiet, dzieci oraz starszych mężczyzn, dla których to jedna z niewielu rozrywek na wyspie, na której w sezonie musi sie aż roić od turystów.
Poziom sportowy meczu nie przypominał co prawda angielskiej wersji Premier League, ale powodów do narzekania też nie było. Wynik został otwarty już w pierwszych minutach, co zmusilo gości do wzmożonego wysiłku, a gospodarzom dało impuls to zwiększenia przewagi bramkowej. Prym wśród miejscowych wiódł kapitan drużyny, którego fryzura i stylizacja brody jako żywo przypomianała Sergio Ramosa z początku nowego tysiąclecia. Tu podobieństwa się kończą, ale dobre i to.
Mnie więcej w połowie spotkania na boisku obok zaczęły się rozgrzewać dwie inne drużyny w strojach meczowych - okazało się, że to następna para kolejki ligowej: Hamrun Spartans i Sliema Wanderers. Rzec można - dwa mecze za cenę jednego (8 Euro), czyli w sumie niedużo. My jednak zdecydowaliśmy się spędzic resztę popołudnia w mniej kibicowski sposób - udając się do knajpy w historycznym centrum stolicy Malty.
Po drodze minęliśmy nowoczesny obiekt, na którym rozgrywa mecze reprezentacja kraju. Wygląda znacznie lepiej, niż słynna Gzira, na której w 1981 roku reprezentacja Polski rozegrała mecz eliminacyjny, na klepisku (zamiast trawy), uciekając tuż po jego zakończeniu przed gradem kamieni ciskanych przez niezadowolonych z wyniku lokalsów. Warto przypomnieć, że ów mecz rozegrany został tuż po słynnej "aferze na Okęciu" w wyniku której posadę selekcjonera stracił Ryszard Kulesza, a PZPN zawiesił w prawach zawodników pięciu łodzian: Bońka, Młynarczyka, Zmudę, Smolarka i Terleckiego. Co skutecznie przekreśliło dalszą karierę reprezentacyjną tego ostatniego. 
Spoczywaj Stasiu w pokoju.