Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

Honved Budapeszt

15.10.2016 NBI 2016/2017
Honved Budapeszt - Ujpest Budapeszt 1:1

Honved to legenda węgierskiego futbolu. Powstały w 1926 roku i przemianowany na klub armijny w latach 50-tych, zdobywał sławę na boiskach w kraju i za granicą dzięki takim piłkarzom jak Ferenc Puskas, Sandor Kocsis, Jozsef Bozsik (patron stadionu), Zoltan Czibor czy Gyula Grosics. Największe triumfy przypadły na lata 50-te oraz 80-te ubiegłego stulecia. Nowe tysiąclecie przyniosło póki co skromne sukcesy - puchar krajowy zdobyty odpowiednio w sezonach 2006/07 i 2008/09.
Stadion im. Bozsika nie jest delikatnie mówiąc obiektem nowoczesnym, ale na głównej trybunie na głowę nie pada. W sektorze  kibolskim z jednej strony fani miejscowi - z drugiej, całkiem liczni i głośni kibice Ujpestu. Uprzejmości wymieniane były między obiema grupami regularnie i z dużą determinacją. Tu, ponownie jak na boisku, padł remis. W przerwie w kierunku ultrasów pomaszerowała grupa dzieci i młodzieży, by wspólnie pośpiewać honvedowe piosenki, "kto nie skacze..." też było. Remis zapewnił gospodarzom Włoch Lanzafame, mający na koncie występy w Serie A, w tym w Juventusie. Trzeba przyznać, że wyróżniał  się dużą ruchliwością, ambicją oraz niezłym wyszkoleniem technicznym. Przepiękny strzał z wolnego, po którym padła wyrównująca bramka, próbował powtórzyć parę minut później prawie z tego samego miejsca, ale jak wiadomo - niedziela nie zdarza się codziennie.
Po końcowym gwizdku należało odstać dobre pół godziny pod zamkniętą bramą stadionową strzeżoną przez kilku porzódkowych ubranych w odblaskowe kamizelki. Mżyło, ludność stała grzecznie, choć tu i ówdzie pomruki zniecierpliwienia można błlo usłyszeć. Nareszcie wolność, czyli otwarta brama, a następnie złapanie taksówki po około dwukilometrowym marszu. Kolejny legendarny obiekt zaliczony.