Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

Real Madryt

02.05.2009 PRIMERA DIVISION 2008/2009
Real Madryt - FC Barcelona 2:6

Mój brat powiedział po meczu, że w zasadzie bez sensu jest oglądać jakiekolwiek następne, bo nic ciekawszego raczej się w tym stuleciu nie wydarzy. Chyba miał rację, choć promyk nadziei zawsze pozostanie.
Niesamowite wrażenie zrobiła na nas postawa Barcy po stracie gola na 1:0. Zero paniki, pewność siebie i nieuchronnie nadchodzącej wiktorii - jak gdyby doskonale wiedzieli, jak potoczą się ostatecznie losy meczu. 
Uczta piłkarska co się zowie, od znanych nazwisk aż gęsto, no i ten niesamowity Messi. Dla mnie ten mecz to również osobiste "odkrycie" Yaya Toure, o którym dotąd wiedziałem tylko, że jest w składzie Barcelony, ma brata Kolo i jest reprezentantem WKS (nie mylić ze Śląskiem Wrocław).
Wiem na pewno, że na meczu byli Jan Krzysztof Bielecki oraz Hanna i Tomasz Lisowie, bo mój brat spotkał ich w samolocie. 
Po meczu krążyło po internecie wiele anegdot związanych z wynikiem spotkania, z których najbardziej podobała mi się ta o nowym numerze kierunkowym do Madrytu: "26".