Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

Metta Ryga

24.08.2016 VIRSLIGA 2016
FS Metta Ryga - FK Ventspils 1:1

Bilet na stadion (?): cztery euro. Kubek kawy typu instant: jedno euro. Smycz na telefon komórkowy w barwach klubowych: trzy euro. Zobaczyć na żywo mecz superligi łotewskiej: bezcenne.
Wsiadając do taksówki pod hotelem "Radisson Latvija" byłem przekonany, że kurs na stadion (?) Hanzas nie będzie dla kierowcy jakimś szczególnym wyzwaniem. Zaniepokoiło mnie jednak to, że kilkakrotnie spytał, czy chodzi o stadion Skonto Ryga - chyba najbardziej znanego klubu na Łotwie. Za każdym razem zaprzeczałem, ale taksówkarz i tak zawiózł mnie właśnie tam. Postanowiłem zmodyfikować strategię komunikacyjną i przeszedłem z angielskiego na rosyjski, wyrażając jednocześnie żal i rozczarowanie, że mnie w ogóle nie słucha. W końcu głównie za pomocą wskazówek otrzymywanych od przypadkowych przechodniów udało się nam trafić pod adres postulowany.Na stadionie (?) zgromadziło się kilkadziesiąt osób, w przeważającej większości sympatyków drużyny gospodarzy. Największą uwagę przykuwał jednak brodaty jegomość wystrojony w żółtą koszulkę Ventspilsu, który z zaangażowaniem godnym lepszej sprawy wyśpiewywał (solo!) kibicowskie pieśni wielbiące drużynę przyjezdnych. Chapeaux bas.