Radeba

Świat okiem kibica

The World Seen With  A Football Fan's Eye

U.S. Palermo

25.01.2014 SERIE B 2013/2014
US Palermo - Modena 0:0

Miał być Don Corleone, przyszedł Pinokio. Mieszanka futbolowo-sycylijska miała przyprawić o dreszcz emocji, ale zamiast nich doświadczyliśmy chwilami ulewnego deszczu i nudy wiejącej z boiska.
Ktoś mógłby spodziewać się łatwego zwycięstwa gospodarzy: liderujące w Serie B Palermo podejmowało zespół okupujący dolną część tabeli, realnie zagożony spadkiem do niższej ligi. Absolutnym minimum miało być obejrzenie choć jednej bramki, ale i na to nie zanosiło sie po kilkunastu pierwszych minutach spotkania. Palermo raziło nieporadnością w grze i na tle całkiem dobrze zorganizowanej Modeny nie wyglądało na zespół walczący o powrót do elity włoskiego futbolu.
Kapitanem miejscowych jest Abel Hernandez. 23-letni Urugwajczyk stanowi o sile ognia swojego zespołu: przed meczem z Modeną mial na swoim koncie 11 z 33 strzelonych przez Palermo w bieżącym sezonie bramek, ale sobotnie deszczowe i wietrzne popoludnie tym razem nie sprzyjało snajperskim popisom zawodnika – tak naprawdę nie miał ani jednej okazji określanych mianem „stuprocentowych”. A że wsparcie w linii pomocy miał mizerne, skończyło sie na bezładnej bieganinie wdzłuż i wszerz boiska. Jedyne co pozostanie przez jaki czas w pamięci, to podobieństwo do Didiera Drogby (łącznie z numerem na koszulce: „11”), które Hernadzez stara się (pewnie podświadomie) pielęgnować: porusza się w sposób niemal identyczny do piłkarskiej legendy Wybrzeża Kości Słoniowej (oraz Chelsea, bo występy w Galatasaray wyglądają na tzw. „łabędzi śpiew”), ma teź bardzo podobną fryzurę.
Curva Sud cieszyła się i w tym przypadku względnie najwyższą frekwencją – to wlaśnie na tej trybunie zasiadają najwierniejsi sympatycy klubu na wielu stadionach. Ale i tak zainteresowanie meczem lidera Serie B bylo dość umiarkowane, na mój gust pojawiło się na Stadio Renzo Barbera nie więcej niz 10 tysięcy osób.
Gra rzadko kiedy wzbudzała żywsze reakcje. Po przerwie ciut żwawiej zaczęli się poruszać goście, co zmusiło albańskiego bramkarza Palermo do dwóch popisowych interwencji w przeciągu zaledwie jednej minuty. Cztery żółte karki (po dwie dla każdej ze stron) dopełniają remisowej statystyki spotkania.
Gdyby nie fatalna pogoda ponownie wybralibyśmy się na spacer do miasta, ale i tak udało nam się zobaczyć co nieco przed meczem i zrobic kilka zdjęć, które będą zdecydowanie najcenniejszym trofeum z wyjazdu, bo do samego meczu wspomnieniami wracać raczej nie będziemy.